Pożar w ZGO Gać

Gdy w poniedziałek, 3 czerwca br. do dowódcy oławskiej JRG zadzwonił asp. Dominik Broszczak, mówiąc że pali się zakład przetwarzający odpady w podoławskiej Gać, usłyszał… że nie są to mądre żarty. Niestety w tym samym momencie rozbrzmiały dzwonki alarmowe i informacja została potwierdzona przez Stanowisko Kierowania w opolskim Brzegu.

Doświadczenia z pożaru, który oławscy strażacy gasili trzy lata temu w Zakładzie Gospodarowania Odpadami oraz z realizowanych później ćwiczeń, już na etapie przyjęcia zgłoszenia i dysponowania potwierdziły konieczność dysponowania odpowiednio dużej ilości zastępów już w pierwszym rzucie.

Gdy na miejsce dotarły dwa samochody gaśnicze z oławskiej JRG oraz kierownictwo w lekkim samochodzie rozpoznawczo-ratowniczym, na miejscu działania gaśnicze prowadziły już zastępy z Brzegu. Kolejne jednostki, zarówno zawodowej jak i Ochotniczej Straży Pożarnej powiatu oławskiego dojechały w ciągu kilkunastu minut. Działania wsparły również zastępy z Oleśnicy, Strzelina i Wrocławia. Niewystarczające zasilanie z sieci hydrantowej uniemożliwiło podjęcie skutecznego natarcia na powierzchni ok. 500 m2 palącego się składowiska odpadów. Widząc braki w potencjale gaśniczym i rozwijający się pożar, dowodzący Dowódca oławskiej JRG st. kpt. Piotr Książkiewicz podjął decyzję o obronie obiektów Zakładu i oskrzydleniu pożaru celem zatrzymania jego rozwoju. Gdy cel ten został osiągnięty, z pomocą ciężkiego sprzętu Zakładu przystąpiono do rozwożenia palącego się materiału i gaszenia go wodą.

Ze względu na powierzchnię objętą pożarem, wysoką temperaturę panującą w strefie pożaru oraz zagrożenie dla pracujących na miejscu ratowników, działania gaśnicze zakończyły się dopiero w środę, 5 dnia czerwca br. Uratowane zostały budynki, w których przetwarzane są przyjmowane odpady. Trzeba też zaznaczyć, że przed przybyciem pierwszych jednostek straży pożarnej, służby Zakładu przeprowadziły skuteczną ewakuację, dzięki czemu w pożarze nikt nie ucierpiał.

Szczególne podziękowania za współpracę kierujemy do Kolegów z Brzegu, Oleśnicy, Strzelina i Wrocławia. Nieocenionym wsparciem były zdecydowanie zastępy OSP z Bystrzycy, Domaniowa, Jelcza-Laskowic, Owczar, Siedlec i Wójcic.