Niebezpiecznie bo… bezpiecznie?

Statystyki Policji pokazują jednoznacznie, że stwierdzenie „jeśli jest dobra pogoda, dobre warunki to znaczy, że jest bezpiecznie na drodze” to mit. W ubiegłym roku podczas wakacji 74% wypadków drogowych miało miejsce przy dobrej pogodzie, 84% podczas braku opadów zaś 85% wypadków miało miejsce w czasie dnia, a więc przy dobrym oświetleniu.

Wypadek, do jakiego doszło dziś, 19 czerwca br. tuż po 900 potwierdza ten fakt. Na drodze z Janikowa do Jelcza-Laskowic czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Na miejsce, po krótkim czasie przybyły zastępy z JRG Jelcz-Laskowice i Oława. Kierowca Lexusa został szybko wydobyty z pojazdu  i ratownicy udzielili mu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Gorzej było z kierowcą drugiego pojazdu – Fiata Punto. Mocno zniszczony samochód znajdował się w rowie i by wydobyć kierowcę konieczne było użycie sprzętu hydraulicznego. Ratownicy wycięli drzwi pojazdu i wraz z ratownikami medycznymi wydobyli kierowcę z pojazdu. Obaj kierowcy trafili od razu do karetek ZRM – na szczęście byli przytomni.

Obecny na miejscu Dowódca JRG Jelcz-Laskowice mł. bryg. Witold Deryło zwrócił uwagę na zagrożenia związane z pojazdami o napędzie hybrydowym. Wysokie napięcie z jakim mamy tu do czynienia stwarza dodatkowe zagrożenie, również dla ratowników. Konieczne jest wykorzystanie tzw. „kart ratowniczych” pojazdów, które informują, w jaki sposób „rozbroić” tego typu pojazd. Tak było i tym razem – Lexus miał napęd hybrydowy. A że na naszych drogach coraz częściej można spotkać pojazdy o napędzie hybrydowym i elektrycznym, konieczność zintensyfikowania działań szkoleniowych w zakresie jest faktem.

Przyczyny wypadku ustalane są przez obecną na miejscu Policję. Zabezpieczenie miejsca zdarzenia zapewniły zastępy OSP z Bystrzycy i Jelcza-Laskowic.