To był naprawdę „długi weekend” dla oławskich strażaków

Przez cały ubiegły tydzień, do oławskiej komendy trafiały komunikaty dobowe o przekroczeniu stanów hydrologicznych. Faktycznie, zarówno poziom Oławy, jak i Odry był dość wysoki, co było widoczne. Kilka dni z rzędu padał też deszcz, choć trudno nazwać to „intensywnym opadem”. Poza tym, wysoki poziom rzeki Odry nie jest w Oławie widokiem rzadkim – przekroczenie stanu alarmowego, który wynosi 560cm na wodowskazie na moście, stanowi sytuację stabilną i bezpieczną. Zdecydowanie bardziej niepokojącym tematem były duże wzrosty liczby osób zarażonych koronawirusem w Polsce…

Tym razem jednak potwierdziły się słowa strażaków – koronawirus nie spowodował zniknięcia innych zagrożeń, z którymi nadal musimy walczyć, zachowując dodatkowo reżim sanitarny. Odczyty z wodomierza na wysokości mostu zaczęły błyskawicznie rosnąć w piątek, 16 października, późnym popołudniem. O godzinie piętnastej odczytana wysokość Odry na moście wynosiła 634cm, by przed północą osiągnąć wartość 676cm z coraz szybszą tendencją wzrostową. Na polecenie Starosty Oławskiego Zdzisława Brezdenia, przedstawiciele Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego utrzymywali stały kontakt z kierownictwem oławskiej KP PSP. W monitorowaniu stanu wałów przeciwpowodziowych nie pomagał fakt, iż dynamika wzrostu Odry miała miejsce w nocy. Mimo to, strażacy ruszyli w teren.

Szybki przyrost poziomu Odry oraz, przypuszczalnie jej wstrzymywanie na wysokości Ratowic, spowodowały również szybki wzrost poziomu wody na terenie starego koryta Odry, bezpośrednio przy Jelczu-Laskowicach. By zminimalizować skutki tego zagrożenia, strażacy z jelczańskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, wspólnie ze służbami Gminy, rozpoczęli przerzut wody z zagrożonych terenów w miejscowości Łęg oraz prowadzili stały monitoring wałów przeciwpowodziowych. Podczas kolejnego objazdu chronionego obszaru, już w sobotę nad ranem, stwierdzono że na odcinkach drogi powiatowej 455 łączącej Jelcz z Oławą pojawiła się woda. Było to powodem podjęcia decyzji o zamknięciu drogi, która zapadła w trakcie wideokonferencji z udziałem Starosty, przedstawicieli zarządzania kryzysowego oraz kierownictwa oławskiej Komendy o godzinie 700.

Podczas porannego sprawdzenia wałów przeciwpowodziowych, w sobotę rano, stwierdzono rozpoczęcie zalewania polderu Lipki poprzez przelew nad wałem w odległości ok. 1,5km od elektrowni. Komendant Powiatowy PSP w Oławie st. kpt. Bartłomiej Marcinów, który osobiście uczestniczył w tych działaniach, podjął decyzję o skierowaniu jednostki OSP w Bystrzycy do miejscowości Stary Górnik, by kontrolować wzrost poziomu wody na tym obszarze polderu. Jednocześnie podtrzymał decyzję o prowadzeniu działań na terenie miejscowości Łęg, polecił regularny monitoring wałów przeciwpowodziowych wzdłuż Odry i Oławy oraz zadecydował o wzmocnieniu obsady osobowej jednostek ratowniczo-gaśniczych powiatu oławskiego.

Na szczęście, maksymalny poziom rzeki Odry, odnotowany wieczorem w sobotę, wyniósł 706cm. Potem przyrosty się zatrzymały i poziom rzeki zaczął powoli, ale jednak opadać. Nie wpłynęło to na poziom starego koryta Odry, na wysokości Jelcza, gdzie woda nadal zachowuje tendencję wzrostową, a strażacy dalej prowadzą działania. Spotkanie ze Starostą oraz przedstawicielami PCZK, tym razem „na żywo” w terenie dało podstawy, by utrzymać decyzję o zamknięciu drogi nr 455, łączącej Jelcz z Oławą. Wysoki poziom wody na wielu odcinkach oraz jej przepływ stwarzają na ten moment istotne ryzyko dla pojazdów, co wyklucza jej użytkowanie w najbliższym czasie.

Pomimo widocznych spadków poziomu Odry, sytuacja wciąż jest poważna. Prowadzony przez strażaków monitoring stanu wałów przeciwpowodziowych pozwala na stwierdzenie uspokajających wniosków. Jednak potrzebny jest czas, by Odra wróciła do bezpiecznego poziomu. A informacje o zwiększonym zrzucie wody ze zbiorników w Nysie i Otmuchowie oznaczają, że stan zagrożenia może utrzymać się przez kilka najbliższych dni.

Służby kryzysowe na poziomie powiatowym oraz gminnym wraz ze strażą pożarną nieustannie monitorują sytuację powodziową oraz analizują spływające na bieżąco komunikaty o możliwych zagrożeniach. Prosimy więc o zachowanie czujności i zgłaszanie zdarzeń, które mogą wystąpić w ciągu najbliższych dni. Jednocześnie przypominamy, że woda zalewająca piwnice i inne miejsca, w związku z podniesieniem poziomu wód gruntowych, jeśli nie zagraża bezpośrednio budynkom, powinna opaść w naturalny sposób. Jej usuwanie przez strażaków może skutkować dalszym napływem, a tym samym niszczyć konstrukcję budynku.